REIT-y, czy warto się nimi zainteresować?

Kiedy myślę o inwestowaniu, przypomina mi się jedna prosta zasada: nigdy nie inwestuj w coś, czego nie rozumiesz. Właśnie dlatego, zanim wejdziemy w temat REIT-ów, zacznijmy od podstaw.

REIT-y (Real Estate Investment Trusts), czyli fundusze inwestujące w nieruchomości, są jak posiadanie kawałka biurowca, magazynu lub centrum handlowego – bez konieczności martwienia się o przeciekający dach czy kłopotliwego najemcę. Dla inwestora, który nie chce spędzać weekendów na remontach i negocjacjach, REIT-y to interesująca opcja.

Jak to działa w praktyce dla polskiego inwestora?

W Polsce temat REIT-ów przypomina trochę CPK – wielu o nich słyszało, ale nikt ich jeszcze nie widział. Chociaż od lat słyszymy o planach wprowadzenia polskich REIT-ów, wciąż pozostają one na etapie obietnic i dyskusji. Jednak na szczęście inwestor z Polski może z powodzeniem zainwestować w zagraniczne REIT-y, przede wszystkim na amerykańskim i europejskim rynku.

W skrócie REIT-y dzielą się na trzy rodzaje:

  • REIT-y kapitałowe (Equity REITs) – kupują realne nieruchomości, a potem zarabiają na wynajmie. Są najbliższe temu, co lubię: posiadają rzeczywiste aktywa, które można zobaczyć i dotknąć.
  • REIT-y hipoteczne (Mortgage REITs) – udzielają pożyczek hipotecznych, zarabiając na odsetkach. Są nieco bardziej ryzykowne, bo opierają się na kredytach.
  • REIT-y hybrydowe – mieszają obie strategie.

Dlaczego REIT-y?

  1. Regularne  wysokie dywidendy – dywidendy są sercem REIT-ów, są one zobowiązane do wypłacania nawet 90% zysku akcjonariuszom.
  2. Łatwa dostępność – REIT-y są notowane na giełdzie, więc ich kupno i sprzedaż jest równie proste, jak zakup akcji Tesli.
  3. Niski próg wejścia – możesz zacząć inwestować mając niewielką sumę pieniędzy, co otwiera drzwi praktycznie każdemu do świata inwestycji w duże nieruchomości komercyjne.
  4. Dywersyfikacja – nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka. REIT-y pozwalają inwestować na wielu rynkach i w różne typy nieruchomości.
  5. Profesjonalne zarządzanie – zarządzają nimi ludzie, którzy znają się na tym, co robią, więc Ty nie musisz martwić się o codzienną obsługę inwestycji.

Na co warto uważać?

  1. Ryzyko walutowe – inwestując za granicą, jesteś zależny od kursów walut, co potrafi zmienić wyniki z dnia na dzień.
  2. Podatki – pamiętaj o podatkach. Dywidendy mogą być opodatkowane w dwóch krajach, dlatego warto skonsultować to z doradcą podatkowym aby uniknąć podwójnego opodatkowania.
  3. Brak kontroli – inwestując w REIT-y, oddajesz decyzje w ręce zarządu funduszu. Upewnij się, że mają dobrą historię zarządzania i wyników.
  4. Ryzyko rynku nieruchomości – nieruchomości to nie tylko wzrosty, ale także okresy spadków. Musisz być gotowy na okresy gorszych wyników.
  5. Stopy procentowe – gdy rosną stopy procentowe, rosną koszty finansowania nieruchomości, co może wpłynąć na rentowność funduszu.

Uwagi dla inwestora:

  • Nie próbuj łapać dołka ani szczytu – inwestuj regularnie i spokojnie, REITY-y nadają się do tego idealnie.
  • Zrozum, a potem inwestuj – nigdy nie kupuj niczego, czego nie rozumiesz.
  • Dywersyfikacja jest kluczem – rozłóż swoje inwestycje na różne aktywa i sektory. Wśród samych REIT-ów, możesz wybierać pomiędzy rynkami w różnych krajach oraz sektorami nieruchomości.
  • Regularna analiza kondycji finansowej funduszy – systematycznie monitoruj raporty finansowe oraz prognozy rynkowe dla Twoich inwestycji.

Podsumowanie

REIT-y to interesujący sposób na inwestowanie w nieruchomości dla tych, którzy nie chcą zajmować się nimi bezpośrednio. Jest to również doskonała opcja dla uzyskania ekspozycji na rynek dużych nieruchomości komercyjnych bez posiadania znaczącego kapitału.

Kluczowa jest jednak Twoja wiedza, cierpliwość i rozsądne podejście do ryzyka. Pamiętaj: inwestowanie to maraton, a nie sprint. Szczególnie w nieruchomościach.

Powyższy tekst nie jest poradą inwestycyjną, tylko moją prywatną opinią na temat rynku i możliwych sposobów inwestowania.

Tomasz Skrzypek
30.03.2025, 21:51

Komentarze

Musisz być zalogowanym by napisać komentarz!